Poradnik dla miłośników koni

Konie, jazda konna, sport, rekreacja - porady, pytania i odpowiedzi

Strona główna

30 listopada 2007

Udogodnienia, które warto zastosować w swojej stajni cz. I

Schodki do wsiadania na koniaPodwyższenie do wsiadania - jest bardzo pomocne podczas wsiadania dzieci, czy niskich osób na konia. Najprostszym rozwiązaniem będą solidne szerokie i duże pieńki. Łatwiej wpasują się w architekturę okołostajenną, są trwalsze i mogą być wykorzystywane, jako miejsca do odpoczynku - siadania. Jeśli jesteś majster klepką możesz wybudować schodki do wsiadania. Dużą zaletą tej metody wsiadania na konia jest ochrona jego nóg przed każdorazowym jednostronnym obciążeniem. Podczas wsiadania z ziemi jedno z puślisk - to po którym wsiadasz - po jakimś czasie rozciąga się pod wpływem Twojego ciężaru. Łatwo temu zapobiec zamieniając raz w miesiącu puśliska lub stosując wsiadanie z podwyższenia.

Myjka dla koni - można je podzielić na zewnętrzne i wewnętrzne w stajni.

Myjka zewnętrzna powinna być umiejscowiona na terenie utwardzonym, inaczej w krótkim czasie będziesz miał pod stajnią błocko. Niezbędnym elementem jest długi w miarę sztywny (zapobiegnie to jego łamaniu) wąż do wody, dobrze jeśli jest zakończony pistoletem umożliwiającym regulowanie strumienia wody. Wąż podczas jego nie używania powinien być zwinięty, najprościej jeśli kupisz kołowrotek lub stelaż, na który nawiniesz wąż po zakończeniu mycia konia - do kupieni w sklepach ogrodniczych.

Bardzo przydatnym elementem jest koniowiąz, do którego przywiążesz konia, aby mieć swobodę podczas mycia. Jeśli masz dobrze zaizolowane przed wilgocią ściany stajni, to możesz skorzystać z kółka wmurowanego w ścianę. Pamiętaj jednak, że w takim przypadku podłoże na którym stoi koń podczas mycia musi mieć odpowiedni spadek, aby woda spływała w bezpieczne dla fundamentów miejsce (do kratki ściekowej, którą często trzeba czyścić).

Warto obok kranu na stałe postawić pojemnik z przydatnymi podczas mycia rzeczami, takimi jak szczotka ryżowa do mycia kopyt, ściągawka do wody, kopystka.

Ciekawym rozwiązaniem jest umieszczenie węża na górnym stelażu - takim ramieniu nad koniem.

30 listopada 2007

Jakie wydatki czekają na kupującego własnego konia

Koń zimnokrwisty w boksieKolejną kwestią, którą należy rozpatrzyć przy kupnie własnego konia to środki finansowe, które będziesz musiał zainwestować w jego utrzymanie.

Oczywiście możesz kupić konia ze znajomej stajni, w której jeździsz, konia którego świetnie znasz, lubisz lub kochasz, odpowiada Ci on pod każdym względem i jeśli nie ten, to żaden inny. Właściciel konia wymienia cenę, Ty kładziesz gotówkę na stół, podpisujesz umowę i już Ty jesteś właścicielem wymarzonego rumaka. Czasami możesz nawet wraz z koniem w cenie otrzymać cały sprzęt niezbędny do uprawiania jeździectwa.

Czasami jednak warto podejść do faktu kupna troszkę spokojniej, czyli nie kupować kota w worku. Kupno konia, przy jednoczesnym trzymaniu emocji w ryzach.

W ramach przygotowania należy:

- wyznaczyć kwotę, za którą jesteś gotów kupić rumaka

- ustalić do czego ten rumak ma ci służyć - sport, rekreacja, do kochania

- odwiedzić wiele stajni w poszukiwaniu Twojego przyszłego konia - wspaniała zabawa, ale kosztowna

- jeśli upatrzyłeś konia dla siebie, to dowiedz się, ile on ma wstępnie kosztować

- umów się z właścicielem na jazdę próbną, zabierz na nią ze sobą doświadczonego zaufanego jeźdźca - najlepiej instruktora lub dobrego zawodnika , który wyda swoją niezależną opinię. Takie osoby w swoim życiu jeździły na wielu koniach rekreacyjnych, sportowych i już po pierwszej jeździe potrafią powiedzieć, czy Twój wybór jest trafiony. Właściwą kolejnością prezentacji jest pokazanie go pod siodłem przez właściciela, potem wsiada Twój zaufany człowiek, na końcu Ty.

- grzecznie pożegnaj się, daj sobie jeszcze czas do namysłu, wszelkie uwagi na temat konia wymieniaj bez udziału właściciela

- pamiętaj, że możesz nieświadomie odebrać sobie możliwość negocjacji ceny lub przy zbytniej krytyce narazić się komuś, a to zupełnie niepotrzebne.

- gdy znajdziesz już konia, który Ci odpowiada, nadchodzi czas na umówienie się z weterynarzem specjalistą od koni (w końcu nie kupujesz krowy czy psa) - to on powie Ci, czy Twój koń cieszy się dobrym zdrowiem

- poinformuj telefonicznie właściciela konia o Twojej planowanej wizycie z weterynarzem, wszyscy właściciele, którzy mają coś do ukrycia w tym momencie wycofają się z transakcji. Umów się, że koń ma na Ciebie czekać brudny w boksie, lub jeszcze lepiej na wybiegu.

- pozwoli Ci to poznać prawdziwą naturę Twojego przyszłego konia - czy daje się spokojnie złapać, prowadzić, jaki jest podczas czyszczenia, wizyty weterynarza.

- pozwól doktorowi zrobić kompleksowe badania, jeśli jego opinia będzie pozytywna, możesz przystąpić do negocjacji ceny lub jej zatwierdzenia.

- pozostaje Ci umówienie trailera do przewiezienia pupila do stajni, w której zamierzasz go trzymać.

 

Koszty przy zakupie konia:

- cena konia

- koszt usługi weterynarza, który oceni stan zdrowia konia

- koszt przewozu konia do stajni, w której będziesz jeździł (zawsze w obie strony)

- zakup sprzętu do pielęgnacji konia

- zakup sprzętu do jazdy konnej

- koszt utrzymania konia w pensjonacie

 

Później dochodzi:

- odrobaczanie - rytm ustala stajnia, przeważnie 2 razy w roku

- szczepienia ochronne - o terminie poszczególnych dowiesz się z książeczki zdrowia

- wizyty podkuwacza (kowala) co 6-8 tygodni

- wizyty lekarza w przypadku wystąpienia problemów ze zdrowiem

Jeśli kupiłeś surowego (niezajeżdżonego) konia, a nie posiadasz wystarczającej wiedzy, aby przygotować go do jazdy, to dochodzi koszt wynajęcia osoby, która go podjeździ. Stawkę ustala się za miesiąc, lub za każdą poświęconą godzinę.

28 listopada 2007

Jak wybrać pensjonat dla konia

Kuc w zagrodzie

Zanim kupisz konia warto rozejrzeć się za odpowiednim miejscem, gdzie będzie mieszkał. Miejsce takie nazywa się pensjonatem. Powinieneś dobrze zastanowić się, jakie masz plany w stosunku do swojego rumaka i od tego uzależnić wybór pensjonatu. Jeśli najbardziej lubisz jeździć w teren, to usiądź z mapą w ręce i zobacz, gdzie w interesującej Cię okolicy są stajnie.

Na mapach ze ścieżkami rowerowymi są czasami zaznaczone ośrodki jeździeckie. Jeśli nie masz własnego środka transportu, powinieneś rozejrzeć się za stajnią, do której z łatwością dostaniesz się podmiejskim autobusem.

Jeśli masz zacięcie sportowe poszukaj pensjonatu, który zapewnia dogodny plac do ćwiczeń, zestaw przeszkód, czy czworobok z literami i halę na zimę czy niepogodę.

Dobrze jest podpytać znajomych koniarzy, gdzie trzymają swoje konie i czy są zadowoleni z obsługi stajni.

Wybór pensjonatu nie jest łatwy, podam kilka rzeczy, na które warto zwrócić uwagę i podpytać właściciela ośrodka:

  • jak często karmione są konie - zwykle 2-3 razy dziennie (im częściej tym lepiej)
  • czym będzie karmiony - jaki owies, ile siana, jakie inne pasze są stosowane
  • czy będziesz mógł mieć własne życzenia co do żywienia - Twoje witaminy, dodatki, karmy
  • czy wodę dostają z wiader, czy boksy mają automatyczne poidła - lepiej jeśli mają poidła
  • jak często czyszczone są boksy - wbrew pozorom wielki problem w wielu stajniach pensjonatowych. Konie stojące wiecznie na gnoju mogą mieć problemy z kopytami, są wiecznie brudne, mogą mieć problemy z układem oddechowym,
  • czy stajnia jest pod opieką jakiegoś weterynarza od koni - możesz zrobić takie zastrzeżenie w umowie, że do chorego konia wzywany jest niezwłocznie weterynarz i Ty jesteś o wszystkim informowany telefonicznie. Szczególnie w ciężkich zachorowaniach ważna jest szybka pomoc. Może się uda i lekarz będzie wcześniej niż Ty u chorego konia
  • czy bez problemu będziesz mógł wzywać dowolnego weterynarza w razie potrzeby - rzadko się zdarza, że właściciel stajni ma na pieńku z jakimś weterynarzem i nie życzy sobie jego wizyt u siebie, ale mimo to warto zapytać
  • czy stajnia ma stałego podkuwacza, z którego Twój koń też będzie mógł korzystać - jeśli jakość usług takiego podkuwacza odpowiada ci, zaoszczędzisz na dojeździe tylko do Twojego konia
  • czy będziesz mógł wzywać swojego podkuwacza - niektórzy właściciele stajni nie lubią obcych fachowców na swoim terenie, ale Ty masz prawo sam decydować kto ma werkować Twoje zwierzę
  • czy w stajni jest opieka 24 godziny na dobę - są stajnie,które około godziny 20 są zamykane na kłódkę i otwierane dopiero następnego dnia rano. W nocy,jeśli koń zachoruje,nikt go nie usłyszy. Włamywacze w takim przypadku też mają ułatwione zadanie
  • czy Twój koń będzie wychodził z innymi na wybieg - jedni chcą,aby ich koń został dopasowany do grupy koni, inni wolą aby wychodził sam. Obie opcje trzeba przedyskutować z właścicielem stajni.
  • jak często i na jak długo konie wypuszczane są na wybieg - sam musisz zadecydować czy opcja zaproponowana przez pensjonat Ci odpowiada
  • czy będziesz mógł korzystać z siodlarni - sprawa ważna w przypadku własnych szafek i więcej niż kilku siodeł, które są w Twoim posiadaniu, czasami siodlarnie są za małe i skrzynie na sprzęt trzymane są koło boksów, nie każdemu to odpowiada
  • czy na terenie ośrodka jest WC i prysznic - chyba nie wymaga komentarza
  • czy jest pokój socjalny - w którym będziesz mógł sobie zrobić herbatę, czy ogrzać się po jeździe w zimie
  • ile i jakie place do jazdy masz do dyspozycji - jeśli lubisz ćwiczyć na maneżu, to nie decyduj się na stajnie, w której ceni się wałęsanie po lesie, nikt nie zrozumie tam Twoich potrzeb i możesz być jedynym, który kręci się po zarastającym trawą skrawku ziemi
  • czy jest harmonogram korzystania z hali - szczególnie ważne, jeśli w ośrodku jest rekreacja, która w określonych godzinach może zając halę i nie będziesz mógł z niej korzystać Jeśli harmonogram jest, to sprawdź czy Ci on odpowiada.
  • czy będziesz mógł dołączyć do grupy prowadzonej przez instruktora na placu - jednym jeszcze jeden uczeń nie przeszkadza, innym tak i każą sobie płacić, jak za normalna lekcję. Warto negocjować cenę - w końcu jeździsz na swoim koniu
  • czy będzie Ci wolno jeździć z rekreacja w teren - przeważnie nie ma zastrzeżeń i takie jazdy są darmowe
  • czy będzie Ci wolno swobodnie korzystać z przeszkód na placu ćwiczeń - są właściciele pensjonatów, którzy nie udostępniają parkuru do treningu z obcym trenerem lub samodzielnego korzystania
  • czy jest lonżownik - czasami nie masz ochoty lub nie możesz wsiąśc na konia, a chceszz nim popracować z ziemi, wtedy lonżownik się przydaje

Okropnie dużo pytań, ale pamiętaj - kto pyta nie błądzi.

A teraz czas na spokojne obejrzenie całego ośrodka. Zajrzyj do boksów, sprawdź ich wielkość, zerknij na stan ściółki. Jeśli konie stają na gnoju, a niby według słów właściciela sprzątanie było 2 dni temu, to coś jest nie tak. To samo tyczy się stania na gołym betonie, co zdarza się w niektórych stajniach. Gdzieniegdzie konie stoją na trocinach.

Obejrzyj siodlarnie, czy nie ma w niej zapachu stęchlizny, pleśni. Powinna być dobrze wietrzona i sucha, inaczej Twój sprzęt może w krótkim czasie znaleźć się w opłakanym stanie. Zerknij do WC i łazienki, to wiele mówi o ośrodku. Ogólnie rozejrzyj się po okolicy stajni, czy jest czysto, czy nie ma przedmiotów, które mogłyby zagrozić Twojemu koniowi w przypadku ucieczki (jakieś złomowisko, doły, beczki, niezabezpieczony sprzęt rolniczy).

Zerknij, jak wyglądają wybiegi i pastwiska, czy płoty są wystarczająco wysokie, solidnie zbudowane, to samo tyczy się furtek. Czy na pastwiskach, gdzie konie przebywają od rana do zmroku są poidła lub wanny czy beczki na wodę oraz jakieś drzewa lub zadaszenie, aby koń mógł się schronić przed upałem lub deszczem.

Zerknij na plac, na którym będziesz ćwiczył, czy ma równe podłoże, jest wolny od kamieni, nie ma wielkich kałuż i jest wystarczająco duży dla kilku koni. W jakim stanie są przeszkody.

Jeśli w stajni, którą oglądasz są poważne niedociągnięcia, to lepiej poszukaj innej. Zdrowie i wygoda Twojego konia i Twoja powinny być na pierwszym miejscu. Pamiętaj, że niektórzy ludzie dużo obiecują i niewiele z tego wynika.

Dobry pensjonat to nieoceniony skarb, wbrew pozorom niełatwo taki znaleźć.

27 listopada 2007

Absolutne podstawy żywienia koni

Konie na pastwisku - sianoTemat żywienia koni jest bardzo obszerny i nadal szeroko dyskutowany zarówno w literaturze i prasie fachowej, jak i na wszelkiej maści forach dyskusyjnych. Pasze dla koni są dostępne w różnorakim asortymencie w zależności od przeznaczenia koni (matki, ogiery kryjące, rekreacja, sport jeździecki), wieku (źrebięta, odsadki, konie pracujące, konie stare), zdrowia fizycznego i psychicznego (poprawa sierści, wzmocnienie kości, wzmocnienie mięśni, dostarczenie większej ilości energii, obniżenie pobudliwości) itp.

Jako rekreant w czasie karmienia w wielu stajniach spotkać możesz jedynie siano i owies. Jest to standardowe jedzenie konia w Polsce, choć w coraz większej ilości stajni konie dostają bardziej urozmaiconą i lepiej zbilansowaną paszę w zależności od potrzeb wynikających z wcześniej wspomnianych uwarunkowań.

Ponieważ nie masz na ogół wpływu na to, co konie rekreacyjne w „Twojej” stajni dostają do jedzenia, możesz jedynie podać koniowi smakołyki. Jeśli więc chcesz dopieścić konia z rekreacji, to warto mieć przy sobie marchew, jabłko, końskiego cukierka (do kupienia w sklepie jeździeckim) lub kostkę cukru. Najpierw zapytaj instruktora czy opiekuna stajni, czy możesz po jeździe w nagrodę wrzucić smakołyk do żłobu Twojego ulubieńca. W niektórych stajniach dokarmianie jest źle widziane. Nie karm koni z ręki, tylko wrzuć mu smakołyk do żłobu. Uważaj na źle wysuszony chleb, nigdy nie karm koni pieczywem z domieszką maku, podobno jest on ciężkostrawny dla koni.

Jako prywatny właściciel trzymający konia w pensjonacie możesz za własne pieniądze kupić odpowiednie witaminy, dodatki i gotowe mieszanki paszowe. Możesz też ustalić skład karmienia ilościowo i jakościowo - pod warunkiem że znajdziesz kogoś z obsługi stajni kto będzie pamiętał o Twoich życzeniach i zastosuje je w praktyce, a z tym już bywa gorzej.

Najczęściej spotykanym (choć niekoniecznie najlepszym) schematem żywienia jest podawanie owsa i siana 2 lub 3 razy dziennie. Bardzo zgrubnym oszacowaniem dawki jest 1kg paszy treściwej (np. owsa) i 1kg paszy objętościowej (np. siana) na 100 kg masy konia dziennie. W boksie powinna być jeszcze lizawka z mikroelementami i automatyczne poidło na wodę.

Skład mieszanki paszowej oraz jej ilość należy ustalać indywidualnie dla każdego konia w zależności od jego masy i zapotrzebowania energetycznego (koń niepracujący w zimie stojący w zimnej stajni może mieć równie wysokie zapotrzebowanie energetyczne, jak jego pracujący kolega mieszkający w ciepłej stajni).

Prawdziwymi szczęściarzami, są konie, które od rana do zmierzchu przebywają na pastwiskach - oczywiście słowo pastwisko jest pojęciem bardzo względnym. Często jest to kawałek chwaściska, któremu nie poświęca się specjalnie uwagi. Prawdziwe pastwisko powinno być uprawiane i czasowo odstawiane do odrośnięcie - podzielone na sektory. Okresowo dosiewane specjalną mieszanką traw i ziół, odchwaszczane, nawożone, wałowane, koszone, odchody końskie powinny być z niego regularnie usuwane (z powodu robaczycy). W zimie pastwiska odpoczywają od koni, a wypuszcza się na nie zwierzęta wiosną dopiero po osiągnięciu przez trawę odpowiedniej wysokości.

Jeśli zdecydujesz się na własnego konia, to warto dokupić mu witaminy i mikroelementy - dostępne w każdym sklepie jeździeckim, na opakowaniu napisany jest sposób dawkowania.

W okresie zimowym dobry jest dodatek pod postacią mielonego czosnku (duże 10-15 kg worki w hurtowniach spożywczych). Wzmacnia on układ odpornościowy Twojego rumaka, a wiosną kiedy pojawią się meszki i muchy zabezpieczy go przed ugryzieniami. Owady nie cierpią potu końskiego z czosnkiem.

Przez cały rok warto raz w tygodniu podawać mesz (w sezonie sportowym nawet 2 razy w tygodniu) - do kupienia w sklepie jeździeckim, sposób przygotowania także na opakowaniu. Mesz można też przygotować samemu (2kg owsa zalać 2 litrami rozgotowanego siemienia lnianego w ilości 25 dkg z dodatkiem soli, na wierzch nasypać 1kg otrąb pszennych. Okryć naczynie na 3 godziny. Wymieszać i podawać ciepłe). Ma on doskonałe działanie osłonowe i antywrzodowe na przewód pokarmowy konia. Mesz należy wprowadzać stopniowo, podając najpierw 1/4 dawki i 3/4 dawki owsa stopniowo dochodząc do 1 dawki meszu zamiast 1 dawki owsa.

Sprawdzonym dodatkiem jest marchew i jabłka - ulubiony smakołyk koni, już kilka sztuk dziennie poprawi humor Twojego rumaka, a dodatkowo dobrze wpłynie na jego żołądek. Marchew można zadawać w ilościach ok. 2-3 kg dziennie, co pokrywa zapotrzebowanie 500-kilogramowego konia na karoten. Maksymalnie (zastępując owies) można podawać do 20 kg marchwi dziennie (odpowiada energii z ok. 3.2 kg owsa). Marchew wzmacnia układ odpornościowy i według niektórych zapobiega robaczycy. Podobnie jak z każdą inną paszą owies zastępujemy marchwią stopniowo - najpierw niewielką ilość i systematycznie ujmując owsa zwiększamy dawkę marchwi.

Garść lucerny do odpasu, to też doskonały pomysł, konie po prostu ją lubią, zawiera dużo białka i wapnia, więc nie należy przesadzać z ilością (1.5 kg lucerny dziennie pokryje zapotrzebowanie na białko i wapń pracującego konia).

Dla klaczy szczególnie w ciąży i okresie karmienia poleca się otręby pszenne (mlekopędne, ale niekorzystnym stosunkiem wapnia do fosforu). Należy je podawać namoczone wodą. Jednak mój wałach dostawał po nich kolki. Zadawać do 2.5 kg na dzień.

Na koniec jeszcze wzmianka o owsie, może być podawany w całości lub gnieciony. Opinie na temat, która forma jest właściwsza są różne. Ja opieram się na opinii mojego weterynarza, który twierdził, że jeśli koń jest w sile wieku, zdrowy i nie ma problemów z zębami, to należy podawać mu cały owies. Motywował to właściwą pracą układu pokarmowego konia poczynając od procesu gryzienia i ślinienia się. Aby konia zmotywować do gryzienia, można dodać do owsa garść sieczki.

Kilka uwag dotyczących przeciwdziałania patologiom przewodu pokarmowego:

  1. Konie muszą pobierać paszę dobrej jakości (uwaga na piach, pleśń, zapylone siano)

  2. Konie muszą pobierać odpowiednie ilości włókna (dobrej jakości siano)

  3. Konie muszą mieć częste odpasy mniejszą ilością paszy

  4. Konie muszą być żywione regularnie

  5. W dzień bez pracy pasze treściwe powinny być ograniczone do połowy, ilość siana zwiększona

  6. Pasza powinna być zmieniana stopniowo

  7. Konie muszą być żywione według wagi a nie objętości paszy

  8. Należy zapobiegać zapasieniu koni

  9. Należy kontrolować stan uzębienia koni

  10. Konie należy regularnie odrobaczać

  11. Zapewnić koniom częsty dostęp do czystej świeżej wody (3 kg wody na 1 kg suchej masy paszy, 450-kilogramowy koń wypija od 15 do 30 kg wody)

26 listopada 2007

Chcesz wystartować w zawodach jeździeckich dla amatorów? Część III

 Na rozprężalni przed skokami

W dniu zawodów musisz wcześnie wstać, pod warunkiem że w ogóle zmrużyłeś oko

Jeśli spałeś jak dziecko, to podziwiam Cię za stalowe nerwy.

Zjedz lekkie śniadanie, przygotuj sobie do termosu kawę lub herbatę i kanapki do koszyka. Jeśli obiecałeś przywieźć na imprezę odbywającą się zawodach coś do jedzenia to wyciągnij to zawczasu, przecież nie chcesz wracać do domu.

Teraz weź listę rzeczy do zabrania i spakuj wszystko do samochodu.

Dorzuć jeszcze rodzinę z aparatem fotograficznym, będą robić zdjęcia pamiątkowe i mogą przydać się do pomocy.

Nie zakładaj na siebie stroju galowego, przebierzesz się w niego dopiero po wyczyszczeniu konia, wiesz jak to jest ze zwierzakami, szkoda wystąpić w brudnych bryczesach czy koszuli. Jeśli zorientowałeś się że mimo wszystko czegoś zapomniałeś z domu, nie martw się. Koniarze to miły naród, na pewno znajdzie się ktoś kto Ci tą rzecz pożyczy w stajni.

Czas wyczyścić rumaka, to fraszka w końcu najcięższą prace zrobiłeś wczoraj.

Przesmaruj mu kopyta - aby błyszczały, ubierz się w strój galowy, osiodłaj 30 minut przed startem, jedź na rozprężalnię, rozgrzejcie się z koniem.

Pamiętaj, że jeśli bierzesz udział w zawodach ujeżdżeniowych to musisz zdjąć ewentualne ochraniacze czy bandaże, a także wytok. Skoczka te zasady nie obowiązują. Zamiast bandaży na skoki zakładaj ochraniacze skokowe. Bandaż może się rozwinąć, co jest niebezpieczne dla Ciebie i dla konia.

Czas na start - wjedź na czworobok (po sygnale sędziego) lub parkur. W programie ujeżdżeniowym jest zaznaczone miejsce ukłonu, na parkurze kłaniasz się po wjechaniu, żeby dać sędziom znak swojej gotowości do startu. Po sygnale na parkurze masz następne 45 sekund, żeby rozpocząć przejazd, czyli przejechać celowniki początkowe.

Po zawodach i wręczeniu pamiątek czy nagród musisz zająć się swoim dzielnym rumakiem. Jeśli jest taka potrzeba to rozetrzyj go dobrze słomą, dopieść jabłkiem, przecież sukces który odnieśliście jest Waszą wspólną zasługą. Podziękuj mu odpowiednią opieką.

Nim udasz się na ognisko, czy inna zabawę związana z zawodami przebierz się w normalne rzeczy. Jeśli będziesz dbać o galową marynarkę i bryczesy, to posłużą Ci one bardzo długo.

Baw się do upadłego na wieczornej imprezie w końcu po to one są, a znajomości które zawrzesz mogą przerodzić się we wspaniałe końskie przyjaźnie.

Po powrocie do domu od razu wypierz białe bryczesy i czaprak, pamiętaj, że tylko w 40*C przeważnie taką temperaturę wskazuje producent. Jeśli po wyjęciu z pralki nadal będziesz na nich widział ciemne smugi to nie przejmując się, powtórz pranie. Od lat tak traktuję swoje i rodziny białe rzeczy jeździeckie. Rekord 3 prań zaliczyły spodnie córki, która spadła na rozprężalni podczas zawodów halowych, podłoże było dziwnie tłuste.