Dzisiaj odpowiedź na pytanie, które zadał nam czytelnik:
Posiadam konia który ma 160cm wzrostu rasy SP. Mój problem polega na tym, że przy przeszkodzie 70cm i wyżej zatrzymuje się przed i żadnym sposobem nie da się go zmusić do skoku ani z kłusa ani z galopu.

W tym konkretnym przypadku nie ma żadnej informacji o wieku konia i jego zaawansowaniu w szkoleniu ujeżdżeniowym i skokowym. Nie ma również informacji o jeźdźcu, jaki jest jego stan zaawansowania. Wobec tego spróbuję nakreślić w skrócie możliwe przyczyny odmowy skoku oraz podpowiedzieć rozwiązania najczęściej pojawiających się problemów.
Dlaczego koń odmawia skoku?
To jest zasadnicze pytanie, które należy sobie postawić.
Koń odmówi skoku, jeśli stracił zaufanie do jeźdźca. Są różne przyczyny utraty zaufania:
- Jeśli przeszkoda będzie przekraczała jego możliwości fizyczne. Musimy znać możliwości fizyczne konia, jego klasę i przygotowanie do wykonania zadania.
- Jeśli zbyt gwałtownie zwiększymy wymagania stawiane koniowi, np na treningu skaczemy 20 razy przeszkody o wysokości 50cm i nagle stawiamy mu przeszkodę o wysokości 120 cm. Koń ma prawo odmówić takiego skoku, nie możemy go za to ukarać. Zwiększanie trudności musi odbywać się stopniowo.
- Jeśli kojarzy skok z jakimś nieprzyjemnym odczuciem. Jeśli jeździec sprawia koniowi ból w czasie skoku - na przykład zostając za ruchem, wisząc na wodzy, uderzając swoim ciężarem w grzbiet itp. Nawet doskonale przygotowane konie pod wpływem niespokojnego jeźdźca, który przy każdym skoku będzie im zadawał ból mogą zacząć odmawiać skoku. Zanim zaczniemy szkolenie jeźdźca w skokach, musi on mieć opanowane podstawy jazdy ujeżdżeniowej, mieć niezależny dosiad i elastyczną rękę. Musi umieć podążać za ruchem konia i panować nad swoim ciałem. Osiągnie to przez żmudne ćwiczenia na ujeżdżalni, w czasie jazdy przez drągi, cavaletti, ćwiczenia półsiadu oraz w terenie przy zjazdach i podjazdach.
- Jeśli przypadkowo odległość nie będzie mu pasowała, znajdzie się w niewygodnej pozycji do oddania skoku, a jeździec go za to ukarze. Zdarza się, że koń znajdzie się w takiej sytuacji, że jednorazowo odmówi skoku, a jeździec nie rozumiejąc przyczyny odmowy zaczyna go okładać batem, dźgać ostrogami. Jednym słowem robi z tego powodu niepotrzebną „aferę”. Po takiej jednorazowej odmowie należy bez karania konia najechać ponownie na przeszkodę pilnując impulsu, prostego najazdu na środek przeszkody.
- Rodzaj przeszkody, którą proponujemy koniowi do skoczenia. Często widać, jak koniom stawia się przeszkodę składającą się z pojedynczego drąga w kolorze szaroburym, który zlewa się z podłożem. Przeszkody ażurowe zaliczane są do trudnych i nie zachęcających do skoku. Przeszkoda pionowa (stacjonata) powinna być możliwe jak najbardziej zabudowana. Stacjonatę o wysokości 70 cm powinny stanowić co najmniej 2 drągi, również okse należy budować w ten sposób, żeby przednia jego część była zabudowana. Pod przeszkodą dobrze jest położyć na ziemi drąg (dla młodych i mniej doświadczonych koni) przesunięty o około 25 cm do przodu. Pomaga on koniowi ocenić optymalne miejsce odskoku.

Często jeździec swoim zachowaniem prowokuje konia do odmowy skoku:
1. Jeździec zbyt mocno wyjeżdża konia do przeszkody. W takim przypadku koń wytrącony jest z równowagi, jego środek ciężkości przesuwa się do przodu i koń nie będąc w stanie podstawić zadu na tyle, żeby wykonać skok odmówi lub jego skok będzie nieskoordynowany. Odda skok ze zbyt dużej odległości, uderzy w przeszkodę, co spowoduje ból, a to może doprowadzić do utraty zaufania.
2. Jeździec najeżdża niepewnie na przeszkodę, bez impulsu, zbyt wolno. Koń w takiej sytuacji również nie będzie pewny, czy przeszkodę ma skoczyć. Jeśli dodatkowo tempo najazdu jest zbyt niskie i bez impulsu, to koń po prostu nie będzie miał siły, żeby pokonać przeszkodę.
3. Jeździec zwalnia przed przeszkodą - na przeszkodę należy najeżdżać równym, wcześniej ustalonym tempem. Nie należy również przyspieszać przed przeszkodą.
4. Jeździec w momencie lub tuż przed odskokiem oddaje wodze i pochyla się do przodu - powoduje to utratę równowagi konia, co często skutkuje odmową skoku.
5. Jeździec nerwowy lub strachliwy również wpływa na konia przekazując mu swoje emocje, co również może doprowadzić do wcześniej wspomnianej utraty zaufania i w konsekwencji odmowy skoku.
Co bym zrobił w tym konkretnym przypadku
Jeśli koń odmawia już na wysokości 70 cm, to moim zdaniem problem leży głównie po stronie jeźdźca. W jakiś sposób spowodował, że koń stracił zaufanie do niego. Proponowałbym zaprzestać skakania na jakiś czas, pracować nad doskonaleniem podstaw ujeżdżeniowych u konia i jeźdźca. Odbudować należy zaufanie przez jeżdżenie przez drągi i cavaletti w kłusie, pilnując lekkiego dosiadu i elastycznej ręki - zwłaszcza gdy koń się potknie, co może się zdarzyć. Raz w tygodniu można ćwiczyć skoki luzem w korytarzu, żeby koń skakał bez obciążenia, ale trzeba zwrócić uwagę, żeby taki trening odbywał się w spokoju. Często obserwuje się niepotrzebne nerwowe naganianie konia krzykami i machaniem batem. Nie jest to na pewno sposób na odbudowanie zaufania i odzyskanie przez konia pewności siebie i znalezienie przyjemności w skakaniu.
Po kilku tygodniach można zacząć skakać przez przeszkody. Zacząć od dość niskich, ale takich, które będą wymagały od konia oddania skoku, czyli ok. 50-60 cm. Nie zwiększać wysokości przeszkód przez kilka treningów. Jeśli koń chętnie skacze 60 cm, to można podnieść do 70 cm (co w tym przypadku wydaje się wysokością graniczną). Najeżdżać na przeszkodę tak, jakby nic się nie zmieniło. W przypadku odmowy - obniżyć wymagania i skoczyć 2-3 razy dobrze, a następnie zakończyć jazdę. Na następnym treningu spróbować ponownie stopniowo podnosić wymagania. Jeśli problem nadal się powtarza - wrócić do podstaw, gdyż najprawdopodobniej problem leży po stronie jeźdźca.
Nie polecam skakania przeszkód za innym koniem (przewodnikiem), gdyż w przypadku zrzutki może dojść do poważnej kontuzji konia skaczącego strąconą przeszkodę.
I na koniec uwaga - nie należy skakać samemu, bez pomocy instruktora, który nie tylko podnosi i obniża przeszkody, ale jest w stanie zdiagnozować i wyeliminować pojawiające się problemy.




