Chcąc jeździć konno musimy przede wszystkim opanować dosiad, czyli sposób w jaki siedzimy na koniu. Są różne rodzaje dosiadu, a najbardziej znane to:
dosiad ujeżdżeniowy
półsiad
dosiad stiplowy
W zależności od uprawianej dyscypliny dominującym jest jeden z tych rodzajów, jednak podstawą każdego dosiadu jest dosiad ujeżdżeniowy, inaczej zwany właśnie podstawowym.
Nauka dosiadu zaczyna się już na pierwszej lekcji jazdy konnej. Na pierwszych lekcjach jeździec powinien być uczony dosiadu na lonży, tak aby nie musiał zajmować się kierowaniem koniem. Przede wszystkim należy osiągnąć równowagę i rozluźnienie mięśni. Poprawny zrównoważony i rozluźniony dosiad jest jedną z głównych pomocy jeździeckich.
Mówi się, że jeździec nie powinien robić nic dopóki nie nauczy się nic nie robić. Najtrudniejszą rzeczą na koniu jest nie robienie niczego. Przez to nie robienie niczego rozumie się nie przeszkadzanie koniowi w jego ruchu. Jeździec nie może podążać za końskim ruchem biernie nie robiąc niczego, a to z kolei oznacza, że musi poruszać swoim ciałem, tak aby nie blokować ruchu, lecz podążać wraz z koniem. Wygląda to tak jakby jeździec po prostu siedział na koniu i nic nie robił.
Podstawą poprawnego dosiadu jest technika utrzymywania naturalnie napiętego tułowia, rozluźnionego siedzenia i nóg w celu pochłaniania ruchu konia poprzez krzyż.
Po uzyskaniu takiego dosiadu można doskonalić dosiad podstawowy w celu używania go aktywnie wraz z łydkami i wodzami.
W następnych częściach omówię poszczególne rodzaje dosiadu, ich zastosowanie i błędy.




Ciekawy i udany artykuł. Piąty akapit trochę bez sensu na pierwszy rzut oka ale ma sens. Pokazuje to co w poprawnym dosiadzie jest ważne. Wszyscy nie umiejący jeździć myślą, że jazda konna to tylko siedzenie na koniu i nic nie robienie a tu się okazuje, że trzeba robić i to dużo ale tak naprawdę to nic nie robić. Ale sie zamotałam:p Czekam na ciąg dalszy
Dawno mnie tu nie było, a Wasza strona robi się coraz ciekawsza. Dodaję do “Ulubionych” i niecierpliwie czekam na kontynuacje tematu o dosiadzie, bo zaczyna się naprawdę zachęcająco. W lakoniczniej formie Olaf zawarł to co najważniejsze na “dobry początek”. Pozdrawiam serdecznie!
widzisz u mnie w stajni jest coś takiego że często na treningu trenujemy dosiad instruktor każe chamować dosiadem ale ja jestem strasznie lekka i słaba i koń nawet mnie nie czuje to co mam zrobic