Chcieliśmy przeprosić wszystkich,Głowa konia którzy do nas napisali w ciągu ostatniego roku za milczenie. Nie odpowiadaliśmy na maile, bo po prostu nie byliśmy świadomi, że do nas piszecie. Nasza skrzynka pocztowa w sposób “automagiczny” się zablokowała i nie dostawaliśmy żadnych wiadomości.

Nie niepokoiło nas to zbytnio, bo przecież zrobiliśmy sobie przerwę w pisaniu, a komentarze do artykułów pojawiały się dość rzadko. Myśleliśmy, że nikt już do nas nie pisze.

Przepraszamy jeszcze raz wszystkich, którzy poczuli się zlekceważeni, a ich problemy pozostały bez odpowiedzi. Postaramy się nadrobić zaległości w krótkim czasie.