W kwietniu tego roku Oliver Townend miał koszmarny wypadek na krosie Rolex Kentucky.
Twierdzi on, że życie uratowała mu specjalna kamizelka nadmuchiwana, jak poduszka powietrzna. Pisaliśmy już o kamizelkach ochronnych dla jeźdźców, ale wtedy takie kamizelki jeszcze nie były dostępne.
Działanie kamizelki jest zbliżone do działania poduszki powietrznej. Jest to miękka kamizelka z kieszenią na nabój CO2, który podłączony jest za pomocą przewodu do siodła. W momencie rozłączenia się jeźdźca z koniem nabój się otwiera i gaz wypełnia kamizelkę. Czas napełnienia kamizelki to około 0.1 sekundy. Okolice karku, korpus i kość ogonową okrywa warstwa powietrza z kamizelki. Poduszki na miednicę i kark otwierają się automatycznie.
Patrząc na zdjęcia i filmy z upadków na krosie, z których jeźdźcy wyszli niemal bez szwanku, można stwierdzić, że kamizelki świetnie zdają egzamin. Dobrą stroną tych kamizelek jest również to, że nie krępują tak ruchów, jak zwykłe kamizelki ochronne.
Ceny kształtują się od 350 EUR do £424 w zależności od producenta. Koszt naboju to około 15 EUR. Pewnie jest to sporo dla wielu jeźdźców, ale czy leczenie poważnych skutków upadku nie będzie droższe …
Kamizelka taka na pewno nie jest jedynie dla zawodników WKKW czy skoków, można ją polecić każdemu, kto jeździ konno i dba o swoje bezpieczeństwo, a na pewno warto ją kupić dziecku.
Warto spojrzeć na strony producentów: Point Two Equine Ltd (angielska), Hit-Air(niemiecka, w wersji polskiej).




Bardzo ciekawe. Szkoda, że takie drogie.
japońskie kamizelki hit-air z poduszką powietrzną są na allegro