Mówi się, że kto nie miał siwego, ten nie miał żadnego.
W czym rzecz?
Może w ilości czasu, który trzeba poświęcić na utrzymanie siwego konia w czystości.
Powiedzmy sobie jasno, jeśli ktoś nie jest z natury „czyścioszkiem” nie powinien myśleć o zakupie przysłowiowego siwka. Siwe konie są piękne, ale tylko te czyste.
Problem tkwi w żółtych plamach na sierści powstałych po położeniu się konia na zabrudzonej odchodami i moczem słomie.
Na zwykłym gniadoszu czy karym nie widać owych plam.
Jak z problemem dać sobie radę?
Trzeba przywiązywać szczególną wagę do czystości boksu, zwiększyć częstotliwość czyszczenia go i ścielenia czystą słomą. Nie każdemu właścicielowi pensjonatu odpowiada taki stan, lepiej uprzedzić go wcześniej, że porządki będziesz robił częściej sam i zaproponować jakąś niewielka dopłatę za dodatkowe zużycie słomy.
Oczywiście można trzymać konia w boksie w derce, ale czy to jest dobre dla niego? Wątpię.
W ciepłej porze roku przydaje się wiadro i gąbka - żółte plamy łatwo dają się zmyć. Gorzej jest w zimie. Tu możemy uciec się do suchych szamponów stworzonych specjalnie dla siwych koni. Spryskuje się konia miejscowo i zabrudzenie wyciera suchą szmatką. Niby sprawa prosta, jednak trzeba uzbroić się w większą ilość suchych czystych szmatek, szczególnie, jeśli nasz pupil jest z tych, które lubią poleżeć.
Podobno można pozbyć się plam za pomocą węgla drzewnego, osobiście próbowałam, niewiele z tego wyszło.
Na rynku jest też spory wybór szamponów dla siwych koni, ale w chłodne dni będzie z tym kłopot.
Może ktoś z czytających poradnik ma jeszcze jakieś sprawdzone pomysły na doczyszczenie siwka. Jedno jest pewne, jeździec na siwym rumaku wygląda pięknie, ale tylko on wie ile pracy trzeba włożyć we wspaniały efekt końcowy.




Ja mam siwka, kocha się kłaść i leżeć. Bardzo często ma żółte plamy. Gdy jest cieplo to albo go kąpie a jak jakieś drobniejsze to wiadro i gąbka. Jesli robi się zimno a jest konieczność śnieżno-białego efektu to polecam “odplamiacz” do siwuchów “Miracle Groom 3 in 1″. Słyszałam o sposobie soku z cytryny z wodą ale nie próbowałam
Pozdrawiam
Siwą mam od 2 lat i wiele doświadczenia w jej czyszczeniu nabrałam. Kilka sztuczek:
1.pumeks do Siwych koni, można nabyć w sklepie jeździeckim za ok. 12 zł, jest delikatniejszy i bardziej miękki od pumeksu dla ludzi. Żółtą plamę należy przejechać parę razy iglakiem a potem trzeć pumeksem na wszystkie strony, dość szybko, na końcu przejechać miękką szczotką.
2.trociny-moja kobyła wyjechała na dwa tygodnie na wakacje i nagle: koń biały! Trociny znacznie lepiej wchłaniają bród, bródne są cięższe więc opadają na dół, koń nawet po położeniu się jest względnie czysty.
3.husteczki nawilżone dla dzieci, raczej do małych plam bo duże i bardzo brudne mogą rozetrzeć ale ogółem sprawdzają się, no a są tanie więc można sporo użyć
4.wypuszczanie na trawiaste padoki, dość oczywiste ale wilgotna trawa naprawde potrafi zdziałać cuda, co najwyżej zamiast żółtego, mamy zielonego konia ale zieleń to przecież ładny i oryginalny kolor (no i łatwiej schodzi zwykłą szczotką)
Bardzo podobają mi się Twoje pomysły, jeśli jeszcze kiedykolwiek będę miała pod opieką siwego, to na pewno je wypróbuję.
