<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><!-- generator="wordpress/2.3.1" -->
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	>
<channel>
	<title>Komentarze do wpisu: Jak namówić rodziców na kupno konia</title>
	<link>http://www.blogkonie.pl/2011/02/22/jak-namowic-rodzicow-na-kupno-konia/</link>
	<description>Konie, jazda konna, sport, rekreacja - porady, pytania i odpowiedzi</description>
	<pubDate>Sat, 19 May 2012 12:40:06 +0000</pubDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.3.1</generator>
		<item>
		<title>Przez: Jeżdżący;)</title>
		<link>http://www.blogkonie.pl/2011/02/22/jak-namowic-rodzicow-na-kupno-konia/#comment-1046</link>
		<dc:creator>Jeżdżący;)</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 07 Apr 2012 17:05:42 +0000</pubDate>
		<guid>http://www.blogkonie.pl/2011/02/22/jak-namowic-rodzicow-na-kupno-konia/#comment-1046</guid>
		<description>Hej:)
Koń to jest odpowiedzialność i doświadczenie od tak nie można go kupić, ja np. nie jeżdżę aż tak długo, ale moją ulubioną klacz w stajni odwiedzam kiedy tylko mogę, ze względu na jej stan aktualnie nie moge na niej jeździć, ale zawsze kiedy znajdę czas pielęgnuję ją, wiem jak obchodzić się z koniem, mam za sobą wieeeleeee książek i przeżyć;)Mnie rodzicę karcą za próby namowyxD Ale idzie coraz lepiej:) Koń to zwierze, on czuje, żyje i ma potrzeby i wiec, że jeśli go zakupisz będziesz musiała często go odwiedzać, a to czasami stanowi problem, bo np. stajnia w której jeżdże jest kilkanaście km. od mojej miejsowości.
A co sposobów na przekonanie....hm....rodzice mają wolną wolęxD Ale najskuteczniejsze sposoby to obiecanie poprowy w nauce, pokazanie, co potrafisz na koniu, wykonywanie większej liczby obowiązków domowych i oczywiście rezygnowanie z przyjemności(z wycieczek, obozów, zabawek, różnego sprzętu(komputer, telegon, tablet, konsolue itp.))
U mnie w stajni znaleźli sobie sposób, mianowicie kupują najpierw szczotki i cały sprzęt do pielęgnacji, oraz kantar, uwiąz itd....następnie ogłowie i siodło a na sam koniec konia:D(Sprawdziło się już kilku osobom;)) A i najtrudniejsze praca, ja jeżdżę i zbieram truskawki, jak się ma wprawę można sporo zarobić, ja oszczędzam od początku roku i już mi podchodzi pod 500 zł. W lato zacznie się prawdziwe zarabianie:p Oczywiście szukaj każdej okazji na zakup i poproś rodziców, przedstawiając argumenty:) U mnie w stani na świat w krótce przyjdą dwa źrebaczki i jeśli to będą ogierki, będą po okazynej cenie:) A i jeszcze jedno, jeli będzie regularnie jeździć na tym koniu to Ci wyjdzie taniej niż na zwykłych jazdach czyli za zakwaterowanie wyjdzie taniej;) Jeśli np. codziennie będziesz na nim jeździć, wtedy zyskasz:) Mam nadzieję że pomogłem, ale pamięta to nie byle zabawka na kilka dni, niezależnie czy zima, czy lato musisz na nim jeździć i go pielegnąwać i jeszcze jedno, dobrz się zastanów nad wyborem, mój kolego kupił, ale za trudnego więc musiał sprzedać... Jeszczę raz życzę Ci powodzenia w namawianiu;)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Hej:)<br />
Koń to jest odpowiedzialność i doświadczenie od tak nie można go kupić, ja np. nie jeżdżę aż tak długo, ale moją ulubioną klacz w stajni odwiedzam kiedy tylko mogę, ze względu na jej stan aktualnie nie moge na niej jeździć, ale zawsze kiedy znajdę czas pielęgnuję ją, wiem jak obchodzić się z koniem, mam za sobą wieeeleeee książek i przeżyć;)Mnie rodzicę karcą za próby namowyxD Ale idzie coraz lepiej:) Koń to zwierze, on czuje, żyje i ma potrzeby i wiec, że jeśli go zakupisz będziesz musiała często go odwiedzać, a to czasami stanowi problem, bo np. stajnia w której jeżdże jest kilkanaście km. od mojej miejsowości.<br />
A co sposobów na przekonanie&#8230;.hm&#8230;.rodzice mają wolną wolęxD Ale najskuteczniejsze sposoby to obiecanie poprowy w nauce, pokazanie, co potrafisz na koniu, wykonywanie większej liczby obowiązków domowych i oczywiście rezygnowanie z przyjemności(z wycieczek, obozów, zabawek, różnego sprzętu(komputer, telegon, tablet, konsolue itp.))<br />
U mnie w stajni znaleźli sobie sposób, mianowicie kupują najpierw szczotki i cały sprzęt do pielęgnacji, oraz kantar, uwiąz itd&#8230;.następnie ogłowie i siodło a na sam koniec konia:D(Sprawdziło się już kilku osobom;)) A i najtrudniejsze praca, ja jeżdżę i zbieram truskawki, jak się ma wprawę można sporo zarobić, ja oszczędzam od początku roku i już mi podchodzi pod 500 zł. W lato zacznie się prawdziwe zarabianie:p Oczywiście szukaj każdej okazji na zakup i poproś rodziców, przedstawiając argumenty:) U mnie w stani na świat w krótce przyjdą dwa źrebaczki i jeśli to będą ogierki, będą po okazynej cenie:) A i jeszcze jedno, jeli będzie regularnie jeździć na tym koniu to Ci wyjdzie taniej niż na zwykłych jazdach czyli za zakwaterowanie wyjdzie taniej;) Jeśli np. codziennie będziesz na nim jeździć, wtedy zyskasz:) Mam nadzieję że pomogłem, ale pamięta to nie byle zabawka na kilka dni, niezależnie czy zima, czy lato musisz na nim jeździć i go pielegnąwać i jeszcze jedno, dobrz się zastanów nad wyborem, mój kolego kupił, ale za trudnego więc musiał sprzedać&#8230; Jeszczę raz życzę Ci powodzenia w namawianiu;)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Przez: Kolorowaa...</title>
		<link>http://www.blogkonie.pl/2011/02/22/jak-namowic-rodzicow-na-kupno-konia/#comment-1045</link>
		<dc:creator>Kolorowaa...</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 06 Apr 2012 09:49:19 +0000</pubDate>
		<guid>http://www.blogkonie.pl/2011/02/22/jak-namowic-rodzicow-na-kupno-konia/#comment-1045</guid>
		<description>W lipcu kończe 14 lat i również chciała bym mieć własnego konia jezdzę już od ponad 4 lat a może i już 5 ale wiem ze jeszcze mało wiem o koniach .Moje kolezanka ostatnio zapytała się mniee czy bym nie chciała z nią współdzierzawic jej własnego konia ale po dlugim namyśle tych wszystkich kosztów i po zkonsultowaniu się z rodzicami stwiedziliśmy ze jeeli bd dobrze sie uczyła i zobaczą znacziejsze poprawy w mojej jexdzie i opiekowaniu się konimi mogą się zgodzić na ewentualną dzirzawe lub nawet własnego konia ale ja sama wiem jaki to jest wielki obowiązek bo co tydzień pomagam w stajni mojej koleżance i innym ludziom w opikowaniu się nimi  i wiem co to znaczy mies=c własnego konia . a TAK NA przykład jest pewna dziewczyna w stajni ktora ma konia i jako prawowity właściciel powina przyjezdzac do niego przynajmniej 3 razy w tygodiu ale nistety przez "nauke" i wgl przyjezdza do niego tylko raz w tygoniu i tyle co moim zdaniem w tej kwestii jest to nieodpowiedzialne zawazając ze kon przez okrągły tydzień nic nie robi .Bo chociażby pomyślała nie chciała by go dawac do rekreacji ok. rozumimem ją bo da mnie to tez było by niekonfrontow wyjscie ale skoro prawie codziennie w stajni przebywa instruktorka dziewczyna powina poprosić ją o chocież raz w tygodniu zasiaści jej i lekkie rozruszanie ... ;D Jeżeli pomogłam to ciesze sie z tego powodu Aha dziewczyno : "NAJ" to ty mozesz miec przyjacióke a nie konia poczekaj az pojezdzsz troche i wtedy mozesz myslec o koniu i jak zrozumiesz ze koni to tez zwierze i trzeba byc za nie odpowiedzialnym ... ;/</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>W lipcu kończe 14 lat i również chciała bym mieć własnego konia jezdzę już od ponad 4 lat a może i już 5 ale wiem ze jeszcze mało wiem o koniach .Moje kolezanka ostatnio zapytała się mniee czy bym nie chciała z nią współdzierzawic jej własnego konia ale po dlugim namyśle tych wszystkich kosztów i po zkonsultowaniu się z rodzicami stwiedziliśmy ze jeeli bd dobrze sie uczyła i zobaczą znacziejsze poprawy w mojej jexdzie i opiekowaniu się konimi mogą się zgodzić na ewentualną dzirzawe lub nawet własnego konia ale ja sama wiem jaki to jest wielki obowiązek bo co tydzień pomagam w stajni mojej koleżance i innym ludziom w opikowaniu się nimi  i wiem co to znaczy mies=c własnego konia . a TAK NA przykład jest pewna dziewczyna w stajni ktora ma konia i jako prawowity właściciel powina przyjezdzac do niego przynajmniej 3 razy w tygodiu ale nistety przez &#8220;nauke&#8221; i wgl przyjezdza do niego tylko raz w tygoniu i tyle co moim zdaniem w tej kwestii jest to nieodpowiedzialne zawazając ze kon przez okrągły tydzień nic nie robi .Bo chociażby pomyślała nie chciała by go dawac do rekreacji ok. rozumimem ją bo da mnie to tez było by niekonfrontow wyjscie ale skoro prawie codziennie w stajni przebywa instruktorka dziewczyna powina poprosić ją o chocież raz w tygodniu zasiaści jej i lekkie rozruszanie &#8230; ;D Jeżeli pomogłam to ciesze sie z tego powodu Aha dziewczyno : &#8220;NAJ&#8221; to ty mozesz miec przyjacióke a nie konia poczekaj az pojezdzsz troche i wtedy mozesz myslec o koniu i jak zrozumiesz ze koni to tez zwierze i trzeba byc za nie odpowiedzialnym &#8230; ;/</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Przez: Chani</title>
		<link>http://www.blogkonie.pl/2011/02/22/jak-namowic-rodzicow-na-kupno-konia/#comment-1037</link>
		<dc:creator>Chani</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 29 Jan 2012 23:02:02 +0000</pubDate>
		<guid>http://www.blogkonie.pl/2011/02/22/jak-namowic-rodzicow-na-kupno-konia/#comment-1037</guid>
		<description>Wiesz, mam tyle lat co Ty, Karolino, i mam kobyłę- powiem tak- ja się umówiłam, że jak będzie pasek na koniec roku, to kupno konia zatwierdzone. Niestety, zastanów się dobrze, czy chcesz naprawdę konia, bo to robota, a i ja się sparzyłam na zaufaniu kiedy polecono mi konia- dostałam 15-letnią surową, krnąbrną klacz, której nie w głowie uszczęśliwienie mnie jakimkolwiek posłuszeństwem. więc pamiętaj, kiedy już nadejdzie ten wymarzony dzień, nie dawaj się ponieść euforii, wsiądź na konika i oceń pod siebie :) jak nie ten, to następny, a nuż trafi się właśnie taki wymarzony? A jak rodziców przekonać? Nie możesz ich zmuszać, bo kupno takiego czworonoga to jednak duża odpowiedzialność i wydatek. Moim zdaniem trzeba zacząć od spokojnej rozmowy na argumenty, i dobrze się zachowywać;P W każdym razie, zyczę Ci spełnienia tego marzonka</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Wiesz, mam tyle lat co Ty, Karolino, i mam kobyłę- powiem tak- ja się umówiłam, że jak będzie pasek na koniec roku, to kupno konia zatwierdzone. Niestety, zastanów się dobrze, czy chcesz naprawdę konia, bo to robota, a i ja się sparzyłam na zaufaniu kiedy polecono mi konia- dostałam 15-letnią surową, krnąbrną klacz, której nie w głowie uszczęśliwienie mnie jakimkolwiek posłuszeństwem. więc pamiętaj, kiedy już nadejdzie ten wymarzony dzień, nie dawaj się ponieść euforii, wsiądź na konika i oceń pod siebie <img src='http://www.blogkonie.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> jak nie ten, to następny, a nuż trafi się właśnie taki wymarzony? A jak rodziców przekonać? Nie możesz ich zmuszać, bo kupno takiego czworonoga to jednak duża odpowiedzialność i wydatek. Moim zdaniem trzeba zacząć od spokojnej rozmowy na argumenty, i dobrze się zachowywać;P W każdym razie, zyczę Ci spełnienia tego marzonka</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Przez: mamonia38</title>
		<link>http://www.blogkonie.pl/2011/02/22/jak-namowic-rodzicow-na-kupno-konia/#comment-1036</link>
		<dc:creator>mamonia38</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 24 Jan 2012 15:07:19 +0000</pubDate>
		<guid>http://www.blogkonie.pl/2011/02/22/jak-namowic-rodzicow-na-kupno-konia/#comment-1036</guid>
		<description>Hm trochę trudna sprawa z namową rodziców i tez nie taka prosta, zależy jakich kto ma.
Z własnego doświadczenia wiem, że u mnie by to nie przeszło bo z psem był problem, a co dopiero koń. Ponieważ miałam przez chwile zapał i interesowało mnie jeździectwo rodzice zapisali mnie do szkółki jeździeckiej.Podsumowując posiadanie konia to ogromna odpowiedzialność i poświęcenie no i oczywiście potrzeba do tego dużo pieniążków, a przede wszystkim dorosnąć.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Hm trochę trudna sprawa z namową rodziców i tez nie taka prosta, zależy jakich kto ma.<br />
Z własnego doświadczenia wiem, że u mnie by to nie przeszło bo z psem był problem, a co dopiero koń. Ponieważ miałam przez chwile zapał i interesowało mnie jeździectwo rodzice zapisali mnie do szkółki jeździeckiej.Podsumowując posiadanie konia to ogromna odpowiedzialność i poświęcenie no i oczywiście potrzeba do tego dużo pieniążków, a przede wszystkim dorosnąć.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Przez: Karolina</title>
		<link>http://www.blogkonie.pl/2011/02/22/jak-namowic-rodzicow-na-kupno-konia/#comment-1035</link>
		<dc:creator>Karolina</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 11 Jan 2012 19:45:29 +0000</pubDate>
		<guid>http://www.blogkonie.pl/2011/02/22/jak-namowic-rodzicow-na-kupno-konia/#comment-1035</guid>
		<description>Witam, mam 15 lat, od pięciu lat jeżdżę konno, i uważam że najlepszym sposobem na zdobycie konia w wieku nastoletnim jet usunięcie przeszkód ze swojej drogi. Na przykład pieniądze. Można zarabiać, powiedzmy że boks kosztuje 600 zł miesięcznie, zarabiając 300 koszty dla rodziców zmniejszone są o połowę. Tylko jak zarobić 300 zł w jeden miesiąc w wieku nastoletnim? Tu już trzeba pomyśleć samemu. Ja wykombinowałam własne sposoby. Dobra jet pomoc w stajni lub luzakowanie. Jeżdżąc do stajni codziennie dostaję tygodniowo 135 zł, a to z pewnością nie mało. To oczywiście mój przykład, ale jest też wiele innych możliwości zarobienia, szczególnie jak ma się skończone 16 lat. Kolejną przeszkodą na pewno jest doświadczenie i odpowiedzialność, a z tym ciężej już sobie poradzić. Bo doświadczenie trzeba nabyć, a to może potrwać wiele lat, natomiast odpowiedzialność - udowodnić, co również zajmuje sporo czasu, jet trudne i nie zawsze się udaje. Osobiście uważam że konia nie powinna mieć osoba bez srebrnej odznaki PZJ, a przynajmniej brązowej, jednak wtedy radzę pomyśleć jedynie o dzierżawie. U mnie jedynym problemem są pieniądze, więc powoooli zbieram. No rodzice martwią się też o moje bezpieczeństwo, ale tej przeszkody usunąć się nie da, można ją tylko trochę załagodzić różnymi środkami bezpieczeństwa. Jednym zdaniem: przeszkód jest dużo, i ja  liczę na konia do 18stki, ale wątpię żeby się udało;(</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Witam, mam 15 lat, od pięciu lat jeżdżę konno, i uważam że najlepszym sposobem na zdobycie konia w wieku nastoletnim jet usunięcie przeszkód ze swojej drogi. Na przykład pieniądze. Można zarabiać, powiedzmy że boks kosztuje 600 zł miesięcznie, zarabiając 300 koszty dla rodziców zmniejszone są o połowę. Tylko jak zarobić 300 zł w jeden miesiąc w wieku nastoletnim? Tu już trzeba pomyśleć samemu. Ja wykombinowałam własne sposoby. Dobra jet pomoc w stajni lub luzakowanie. Jeżdżąc do stajni codziennie dostaję tygodniowo 135 zł, a to z pewnością nie mało. To oczywiście mój przykład, ale jest też wiele innych możliwości zarobienia, szczególnie jak ma się skończone 16 lat. Kolejną przeszkodą na pewno jest doświadczenie i odpowiedzialność, a z tym ciężej już sobie poradzić. Bo doświadczenie trzeba nabyć, a to może potrwać wiele lat, natomiast odpowiedzialność - udowodnić, co również zajmuje sporo czasu, jet trudne i nie zawsze się udaje. Osobiście uważam że konia nie powinna mieć osoba bez srebrnej odznaki PZJ, a przynajmniej brązowej, jednak wtedy radzę pomyśleć jedynie o dzierżawie. U mnie jedynym problemem są pieniądze, więc powoooli zbieram. No rodzice martwią się też o moje bezpieczeństwo, ale tej przeszkody usunąć się nie da, można ją tylko trochę załagodzić różnymi środkami bezpieczeństwa. Jednym zdaniem: przeszkód jest dużo, i ja  liczę na konia do 18stki, ale wątpię żeby się udało;(</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>

